Czego warto się nauczyć i od-uczyć?

Creativity Thinking
Creativity Thinking

O kompetencjach przyszłości, w jakie warto wyposażyć siebie, swoich pracowników, swoje dzieci i o nieustannych zmianach pisze Edyta Paul, ekspertka Creativity Thinking.

„Mój zawód jeszcze nie istnieje.”
Odpowiedział mój młodszy syn na pytanie o swoją zawodową przyszłość. Ma rację. Wiele z zawodów, które dziś są czymś zupełnie naturalnym, nie istniało jeszcze kilka lat temu. Zapewne co najmniej połowa dzieciaków w wieku szkolnym będzie pracować w obszarach i rolach, których nikt z nas nie potrafi jeszcze nazwać.
Żyjemy w ciągle zmieniającym się świecie, który raczej już nie zwolni. Umiejętności i wiedza, które wczoraj miały znaczenie, jutro nie będą już wiele warte. Zmiana kiedyś była powolna i narastająca. Teraz jest szybka, radykalna i nieprzewidywalna. Dawniej liczyło się, że mniej więcej co 5 lat, co najmniej 1/3 umiejętności, które potrzebne są nam w pracy, zmieniają się na nowe. Teraz te zmiany następują dużo szybciej i wymuszają na firmach zmiany w sposobach „uczenia” pracowników . Tylko te organizacje, które to dostrzegą – przetrwają i będą mogły się rozwijać.

„Przyszłość już tu jest - jest po prostu nierówno dystrybuowana” - William Gibson
Sztuczna inteligencja, uczące się maszyny, robotyka, nanotechnologia, druk 3D, genetyka i biotechnologia – rozwój w tych obszarach doprowadził nas do szczytów Czwartej Rewolucji Przemysłowej. To nie jest przyszłość. To wszystko dzieje się teraz, na naszych oczach albo na ekranach naszych smartfonów.
Jeśli zakładamy, że w 2040 roku samochody bez kierowców będą stanowić 75% całego ruchu, to pewnie dożyjemy też takich czasów, w których prowadzenie samochodu będzie nielegalne dla ludzi. Dziś może brzmi to jak szaleństwo, ale już dziś żyjemy w czasie, w którym niektóre ludzkie umiejętności nie będą potrzebne. Konkurowanie przeciwko robotom jest dla nas przegraną bitwą. Lepsze i tańsze maszyny są w stanie wykonać większość naszych rutynowych zadań, które wymagają niewielkiej lub żadnej kreatywności. Globalna łączność, inteligentne maszyny i nowe media zmieniają sposób myślenia o pracy oraz o umiejętnościach potrzebnych do jej wykonywania.


Co na to szkoła?
W XIX wieku system szkolnictwa podstawowego i średniego powstał w celu szkolenia siły roboczej w "nowym" świecie pracy ręcznej i biurowej w miastach. W XX system edukacji, z pewnymi modyfikacjami, nadal był odpowiedni do szkolenia dobrych pracowników fabryki i ich kierowników, zarządzających rutynową pracą.
W XXI wieku mamy nowe modele pracy, firmy uczą się jak być bardziej elastyczne, jak pracować z rozproszonymi i zdalnymi zespołami i freelancerami, aby dostosować się do stale zmieniających się warunków. Tymczasem szkolna edukacja tak naprawdę nie przygotowuje nikogo do elastycznego świata, w którym nabywane umiejętności są zwykle przestarzałe już wtedy, gdy kończysz studia.

Śmierć nudnej, rutynowej pracy
Rewolucja przemysłowa wymagała rutynowych umiejętności. Większość z nich nie jest już wystarczająca. Skomplikowana wiedza specjalistyczna staje się mniej potrzebna dzięki automatyzacji. Jeśli kluczowe wymagania Twojej pracy to powtarzalność, prawdopodobnie nie jesteś bezpieczny – zacznij się rozglądać za maszynami, które wkrótce cię zastąpią.
Ludzie są jednak znacznie lepsi w każdej pracy, która opiera się na kreatywności, przedsiębiorczości, umiejętnościach interpersonalnych i inteligencji emocjonalnej. To, co najtrudniej powielić - praca koncepcyjna - jest królem w świecie sztucznej inteligencji. Kreatywne myślenie, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów, gromadzenie wiarygodnych informacji, ocena informacji dla różnych rozwiązań, wybieranie najbardziej odpowiedniej opcji w oparciu o kryteria i kontekst, patrzenie na problem z wielu perspektyw, wykorzystywanie porażek, szukanie nowych sposobów robienia rzeczy – to jedne z wielu umiejętności, niezbędnych na dzisiejszym rynku. A jeśli do tego dołożymy umiejętność współpracy z ludźmi, którzy mogą się od nas zupełnie różnić – mamy zestaw takich umiejętności, które pozwolą firmom i organizacjom się rozwijać.

Adaptacja ważniejsza niż talent?
Gatunkiem, który przetrwa, nie jest ani ten najsilniejszy, ani najinteligentniejszy. Przetrwa ten, który potrafi się zmieniać – diagnozował Darwin.
Aby przetrwać i rosnąć - większość firm będzie potrzebować osób, które mogą, potrafią i chcą się zmieniać. Żeby się zmieniać – musimy umieć się od-uczyć i uczyć. Pakiet umiejętności i certyfikaty sprzed lat stają się zupełnie nieprzydatne w dzisiejszym świecie. Pierwszym krokiem, jaki może zrobić firma, to poszukanie odpowiedzi na pytania:
• Czy umiejętności naszych pracowników są wciąż potrzebne?
• Jakie są perspektywy dla tych umiejętności?
• Jakie umiejętności pracowników mamy dzisiaj rozwijać, żeby zwiększyć ich potencjał w nadchodzących latach?
Raz znalezione odpowiedzi nie wystarczą na długo. Jeśli okres zmiany w zestawie umiejętności zawodowych określimy na około 4-5 lat (co oznacza, że co 4-5 lat ta umiejętność jest o połowę mniej wartościowa niż na początku tego czasu), najlepiej wyprzedzić spadek wartości. Zacznij uczyć siebie i swoich pracowników nowych umiejętności wcześniej – nie wtedy, kiedy robią to już wszyscy wkoło.

Tekst: Edyta Paul, ekspertka Creativity Thinking 

Czego warto się nauczyć? I co ważniejsze: od-uczyć? O kompetencjach przyszłości, w jakie warto wyposażyć siebie, swoich pracowników, swoje dzieci i o nieustannych zmianach pisze Edyta Paul, ekspertka Creativity Thinking.

„Mój zawód jeszcze nie istnieje.”
Odpowiedział mój młodszy syn na pytanie o swoją zawodową przyszłość. Ma rację. Wiele z zawodów, które dziś są czymś zupełnie naturalnym, nie istniało jeszcze kilka lat temu. Zapewne co najmniej połowa dzieciaków w wieku szkolnym będzie pracować w obszarach i rolach, których nikt z nas nie potrafi jeszcze nazwać. 
Żyjemy w ciągle zmieniającym się świecie, który raczej już nie zwolni. Umiejętności i wiedza, które wczoraj miały znaczenie, jutro nie będą już wiele warte. Zmiana kiedyś była powolna i narastająca. Teraz jest szybka, radykalna i nieprzewidywalna. Dawniej liczyło się, że mniej więcej co 5 lat, co najmniej 1/3 umiejętności, które potrzebne są nam w pracy, zmieniają się na nowe. Teraz te zmiany następują dużo szybciej i wymuszają na firmach zmiany w sposobach „uczenia” pracowników . Tylko te organizacje, które to dostrzegą – przetrwają i będą mogły się rozwijać.

„Przyszłość już tu jest - jest po prostu nierówno dystrybuowana” - William Gibson
Sztuczna inteligencja, uczące się maszyny, robotyka, nanotechnologia, druk 3D, genetyka i biotechnologia – rozwój w tych obszarach doprowadził nas do szczytów Czwartej Rewolucji Przemysłowej. To nie jest przyszłość. To wszystko dzieje się teraz, na naszych oczach albo na ekranach naszych smartfonów.
Jeśli zakładamy, że w 2040 roku samochody bez kierowców będą stanowić 75% całego ruchu, to pewnie dożyjemy też takich czasów, w których prowadzenie samochodu będzie nielegalne dla ludzi. Dziś może brzmi to jak szaleństwo, ale już dziś żyjemy w czasie, w którym niektóre ludzkie umiejętności nie będą potrzebne. Konkurowanie przeciwko robotom jest dla nas przegraną bitwą. Lepsze i tańsze maszyny są w stanie wykonać większość naszych rutynowych zadań, które wymagają niewielkiej lub żadnej kreatywności. Globalna łączność, inteligentne maszyny i nowe media zmieniają sposób myślenia o pracy oraz o umiejętnościach potrzebnych do jej wykonywania.


Co na to szkoła?
W XIX wieku system szkolnictwa podstawowego i średniego powstał w celu szkolenia siły roboczej w "nowym" świecie pracy ręcznej i biurowej w miastach. W XX system edukacji, z pewnymi modyfikacjami, nadal był odpowiedni do szkolenia dobrych pracowników fabryki i ich kierowników, zarządzających rutynową pracą. 
W XXI wieku mamy nowe modele pracy, firmy uczą się jak być bardziej elastyczne, jak pracować z rozproszonymi i zdalnymi zespołami i freelancerami, aby dostosować się do stale zmieniających się warunków. Tymczasem szkolna edukacja tak naprawdę nie przygotowuje nikogo do elastycznego świata, w którym nabywane umiejętności są zwykle przestarzałe już wtedy, gdy kończysz studia.

Śmierć nudnej, rutynowej pracy 
Rewolucja przemysłowa wymagała rutynowych umiejętności. Większość z nich nie jest już wystarczająca. Skomplikowana wiedza specjalistyczna staje się mniej potrzebna dzięki automatyzacji. Jeśli kluczowe wymagania Twojej pracy to powtarzalność, prawdopodobnie nie jesteś bezpieczny – zacznij się rozglądać za maszynami, które wkrótce cię zastąpią. 
Ludzie są jednak znacznie lepsi w każdej pracy, która opiera się na kreatywności, przedsiębiorczości, umiejętnościach interpersonalnych i inteligencji emocjonalnej. To, co najtrudniej powielić - praca koncepcyjna - jest królem w świecie sztucznej inteligencji. Kreatywne myślenie, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów, gromadzenie wiarygodnych informacji, ocena informacji dla różnych rozwiązań, wybieranie najbardziej odpowiedniej opcji w oparciu o kryteria i kontekst, patrzenie na problem z wielu perspektyw, wykorzystywanie porażek, szukanie nowych sposobów robienia rzeczy – to jedne z wielu umiejętności, niezbędnych na dzisiejszym rynku. A jeśli do tego dołożymy umiejętność współpracy z ludźmi, którzy mogą się od nas zupełnie różnić – mamy zestaw takich umiejętności, które pozwolą firmom i organizacjom się rozwijać.

Adaptacja ważniejsza niż talent?
Gatunkiem, który przetrwa, nie jest ani ten najsilniejszy, ani najinteligentniejszy. Przetrwa ten, który potrafi się zmieniać – diagnozował Darwin. 
Aby przetrwać i rosnąć - większość firm będzie potrzebować osób, które mogą, potrafią i chcą się zmieniać. Żeby się zmieniać – musimy umieć się od-uczyć i uczyć. Pakiet umiejętności i certyfikaty sprzed lat stają się zupełnie nieprzydatne w dzisiejszym świecie. Pierwszym krokiem, jaki może zrobić firma, to poszukanie odpowiedzi na pytania: 
• Czy umiejętności naszych pracowników są wciąż potrzebne? 
• Jakie są perspektywy dla tych umiejętności?
• Jakie umiejętności pracowników mamy dzisiaj rozwijać, żeby zwiększyć ich potencjał w nadchodzących latach? 
Raz znalezione odpowiedzi nie wystarczą na długo. Jeśli okres zmiany w zestawie umiejętności zawodowych określimy na około 4-5 lat (co oznacza, że co 4-5 lat ta umiejętność jest o połowę mniej wartościowa niż na początku tego czasu), najlepiej wyprzedzić spadek wartości. Zacznij uczyć siebie i swoich pracowników nowych umiejętności wcześniej – nie wtedy, kiedy robią to już wszyscy wkoło. 

Tekst: Edyta Paul, ekspertka Creativity Thinking