Future Art Show i druk 3D

...to dopiero początek historii!
... to dopiero początek historii!

Co wiecie o druku 3d? W naszym kraju stawia pierwsze kroki i - jak to z początkami bywa - jest to moment bardzo emocjonujący! Jak nie wierzycie, wystarczy, że posłuchacie Bartosza. O druku 3d może rozmawiać godzinami: - Razem z zespołem INK3.DE, żyjemy tym tematem na co dzień, non stop. Poświęciliśmy mu życie i nie zamierzamy zrezygnować! - śmieje się. - Druk przestrzenny naprawdę nas kręci. 

Dodamy, że w każdym wymiarze.  

DŁUGOŚĆ
 Druk 3d to…

Temat rzeka! Szczególnie, jeśli opowiada o nim taki pasjonat, jak Bartosz Kusik aka DIRTY Q – właściciel firmy INK3.DE*. W Polsce jeszcze nie wszyscy rozumieją entuzjazm dla druku przestrzennego. Dlatego pytamy o to, skąd bierze się Bartka wytrwałość, cierpliwość, a przede wszystkim nieustające zaangażowanie w rozwój branży i chęć wciągania w nią innych.
- Do Polski wiele rzeczy dociera później. A ja na targach w Nowym Jorku i Londynie widziałem, i to już parę lat temu, jak druk i drukarki 3d znajdują zastosowanie w życiu codziennym. Jak są szeroko wykorzystywane, ale też łatwo dostępne. Spotkałem na przykład brytyjskiego nauczyciela, który na co dzień uczy swoich uczniów w szkole: co potrafi drukarka 3d, w jaki sposób działa, do czego służy. Tłumaczy jak projektować modele 3d, jak je drukować i same zasady działania takich technologii. Jego uczniowie są gotowi do posługiwania się nimi już dziś oraz znajdowania ich nowych zastosowań w przyszłości. Mają otwarte umysły!
Dlatego nie rezygnuję z tego tematu i od lat zajmuję się promocją technologii druku 3d w Polsce. Choć niełatwo jest przekonać ludzi do nowych, nieznanych wcześniej rozwiązań, to jestem przekonany, że te w końcu „zaskoczą” też w naszym kraju. Widzę zresztą po swoim biznesie, że to już powoli się dzieje – z zamówieniami jest lepiej niż trzy, cztery lata temu. To się tyczy zarówno naszego materiału do druku 3D, naszych usług druku przestrzennego jak i maszyn które budujemy o dźwięcznej nazwie GamgolBot**. Mamy coraz więcej klientów, co oznacza, że coraz więcej ludzi drukuje przestrzennie.

*Ink3.de – firma produkująca wysokiej jakości filament – materiał potrzebny do druku 3d.
**GamgolBot - autorskie wręcz rewolucyjne drukarki przemysłowe 3D do druku dużych elementów z dużą prędkością.

SZEROKOŚĆ
czyli do czego wykorzystujemy druk 3d?

Co można wydrukować drukarką 3d? Wachlarz możliwości jest szeroki – zastosowań druku przestrzennego wiele. Na początku drukarki 3d wykorzystywano głównie do produkcji prototypów, modeli: całych produktów lub pojedynczych ich elementów. Były ich szybszym, tańszym – bardziej efektywnym źródłem. Dziś druk 3d ma różnorodne przeznaczenia, śmielsze zadania do zrealizowania! Jakie?

Swoją rolę świetnie pełni w różnych obszarach życia, jest uzupełnieniem dla edukacji, przemysłu, designu, medycyny. W tej ostatniej zresztą mają coraz bardziej spektakularne osiągnięcia na koncie. Lekarze wykorzystują druki 3d dwojako: w diagnostyce przedoperacyjnej – jako modele do ćwiczeń przed skomplikowanymi zabiegami (czaszka pacjenta przed słynną operacją przeszczepu twarzy w Gliwicach czy model serca, który dla swojego syna stworzył Wojciech Wojtkowski***) albo jako implanty, części zamienne (endoprotezę biodra wydrukowaną w technologii 3d wstawiono w Polsce w 2017 pacjentce z Zabrza). Z trzeciej strony, w medycynie coraz częściej mówi się o bioprintingu****, czyli tworzeniu sztucznych tkanek i narządów z żywych komórek (będących „biotuszem” drukarek 3d). Badania i prace trwają, ale nie trzeba czekać na efekty, żeby wiedzieć, iż „drukowanie” narządów byłoby prawdziwą rewolucją w transplantologii. Tym samym do wielu różnorodnych funkcji pełnionych przez wydruki przestrzenne (znamy ich liczne zastosowania mechaniczne, estetyczne i codziennego użytku) dochodzi jeszcze ratowanie życia.


- Szeroki wachlarz możliwości drukarek 3d chcemy pokazać na wystawie Future Art Show, którą organizujemy w Concordia Design 3-5 listopada. Skupimy się głównie na tym, co użytkowe i estetyczne, choć w różnych aspektach. Największą atrakcją będzie oczywiście makieta Poznania – pierwsza tak duża mapa miasta wydrukowana w tej technologii na świecie! Wyeksponujemy także Lampkę Poly, która na co dzień świeci w moim salonie i prototyp ramy roweru, stworzony na Politechnice Poznańskiej. Będą repliki broni oraz popiersia, jakie na co dzień znajdują się w Muzeum Narodowym. Pokażemy też zdjęcia wykonane przez Anetę Kowalczyk & Kacpra Lipińskiego aka KIALI pozujące w specjalnych stylizacjach – kostiumach wydrukowanych i zaprojektowanych przez Michała Lasa na drukarkch 3d. - dopowiada Bartosz z INK3.DE. - Co jeszcze potrafi drukarka 3d? My z jej pomocą tworzymy różne sprzęty domowego użytku, na przykład wieszaki o ciekawych, niestandardowych kształtach. Z kolei berlińska firma BigRep wyprodukowała niedawno sofę! A bardziej przyziemnie? Robiliśmy ostatnio w fabryce krówek gumowe elementy (nakładki) do maszyny produkującej cukierki. Te same elementy, ale w metalu, szybko niszczyły się od uderzeń podczas pracy. Nasze są pod tym względem efektywniejsze.
Podsumowując więc, chcemy pokazać na wystawie, że możliwości druku 3d są praktycznie nieograniczone. Chcemy, żeby ci, którzy przyjdą: zobaczyli, zainspirowali się i ruszyli swoim torem – projektując i drukując oryginalne kształty, formy, rozmiary. To, czego potrzebują.

***Wojciech Wojtkowski – programista z Elbląskiego Parku Technologicznego, którego syn Maciej urodził się z poważną wadą serca. Na bazie zapisu tomografii komputerowej, samodzielnie stworzył model 3d jego serca, pomocny w przećwiczeniu zabiegu i zwiększający szansę powodzenia operacji. Był to pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych na świecie wydruków 3d serca dziecka.
**** Wiodącą firmą jest: Organovo

WYSOKOŚĆ
dokąd zajdzie branża?

Druk przestrzenny to dziedzina rozwojowa. O jego szerokim zastosowaniu wspomnieliśmy już przed chwilą. Na koncie będzie miał jeszcze więcej osiągnięć, jak tylko znikną (lub zmniejszą się), ograniczenia: finansowe, czasowe, sprzętowe, z jakimi borykamy się w jego wykorzystywaniu. Na szczęście już dziś widać zwiastuny zmian, zapowiadające rozpowszechnienie i pełniejsze wykorzystanie potencjału tej technologii.
- Z jednej strony dużym trendem są małe drukarki 3d, coraz bardziej dostępne dla osób indywidualnych. Jest spora grupa ludzi, która kupuje je i wykorzystuje w domu. Wielu dzisiejszych nastolatków traktuje drukarki 3d tak, jak my kiedyś modele samolotów do sklejania (choć ta dzisiejsza zabawa jest niestety trochę droższa). W tej chwili zestaw 3d do samodzielnego drukowania można kupić za mniej niż tysiąc złotych. Tak na początek. A potem oczywiście apetyt rośni e w miarę jedzenia (śmiech). Ale faktem jest, że technologia 3d staje się powszechniejsza i pojawiają się majsterkowicze, którzy chętnie się jej uczą. To jest super! Z drugiej strony firmy, takie jak nasza, inwestują w większe maszyny, co daje możliwość drukowania większych brył. Mówimy teraz o możliwościach druku: jeden metr w każdej osi. Wyzwaniem pozostaje jednak czas. Wszystko oczywiście zależy od precyzji i jakości detalu, jakie chcemy osiągnąć. Na wydrukowanie przedmiotu wielkości kubka potrzeba od około trzech do pięciu godzin. Natomiast nad makietą miasta Poznania – modelami i drukiem – pracujemy od pół roku. Z tym, że stopień dokładności druku jest w tym projekcie naprawdę wysoki. Na makietę składa się 140 budynków i ponad 15 tysięcy okien. Są wszystkie skosy dachów, filary, fragmenty elewacji – opowiada Bartosz.


- Podsumowując więc: druk 3d to jest przyszłość. To znaczy… na świecie to już jest teraźniejszość. U nas druk trójwymiarowy dopiero wchodzi na rynek, ale na pewno nas nie ominie. Jest jak telefon komórkowy albo zwykła drukarka. Na początku nie wszyscy ich używali, a dziś każdy rozumie ich zastosowanie i przydatność. Dziś można więc druk 3d ignorować, ale i tak będzie nam potrzebny. Chcąc być na bieżąco, musimy się z tym pogodzić, zacząć tę technologię rozumieć i nauczyć z niej korzystać.

Chętnie opowiemy o niej na wystawie!


tekst: Daria Jezierska

Co wiecie o druku 3d? W naszym kraju stawia pierwsze kroki i - jak to z początkami bywa - jest to moment bardzo emocjonujący! Jak nie wierzycie, wystarczy, że posłuchacie Bartosza. O druku 3d może rozmawiać godzinami: - Razem z zespołem INK3.DE, żyjemy tym tematem na co dzień, non stop. Poświęciliśmy mu życie i nie zamierzamy zrezygnować! - śmieje się. - Druk przestrzenny naprawdę nas kręci.  

Dodamy, że w każdym wymiarze.  

DŁUGOŚĆ
 Druk 3d to…

Temat rzeka! Szczególnie, jeśli opowiada o nim taki pasjonat, jak Bartosz Kusik aka DIRTY Q – właściciel firmy INK3.DE*. W Polsce jeszcze nie wszyscy rozumieją entuzjazm dla druku przestrzennego. Dlatego pytamy o to, skąd bierze się Bartka wytrwałość, cierpliwość, a przede wszystkim nieustające zaangażowanie w rozwój branży i chęć wciągania w nią innych. 
- Do Polski wiele rzeczy dociera później. A ja na targach w Nowym Jorku i Londynie widziałem, i to już parę lat temu, jak druk i drukarki 3d znajdują zastosowanie w życiu codziennym. Jak są szeroko wykorzystywane, ale też łatwo dostępne. Spotkałem na przykład brytyjskiego nauczyciela, który na co dzień uczy swoich uczniów w szkole: co potrafi drukarka 3d, w jaki sposób działa, do czego służy. Tłumaczy jak projektować modele 3d, jak je drukować i same zasady działania takich technologii. Jego uczniowie są gotowi do posługiwania się nimi już dziś oraz znajdowania ich nowych zastosowań w przyszłości. Mają otwarte umysły! 
Dlatego nie rezygnuję z tego tematu i od lat zajmuję się promocją technologii druku 3d w Polsce. Choć niełatwo jest przekonać ludzi do nowych, nieznanych wcześniej rozwiązań, to jestem przekonany, że te w końcu „zaskoczą” też w naszym kraju. Widzę zresztą po swoim biznesie, że to już powoli się dzieje – z zamówieniami jest lepiej niż trzy, cztery lata temu. To się tyczy zarówno naszego materiału do druku 3D, naszych usług druku przestrzennego jak i maszyn które budujemy o dźwięcznej nazwie GamgolBot**. Mamy coraz więcej klientów, co oznacza, że coraz więcej ludzi drukuje przestrzennie. 

*Ink3.de – firma produkująca wysokiej jakości filament – materiał potrzebny do druku 3d. 
**GamgolBot - autorskie wręcz rewolucyjne drukarki przemysłowe 3D do druku dużych elementów z dużą prędkością.

SZEROKOŚĆ
czyli do czego wykorzystujemy druk 3d?

Co można wydrukować drukarką 3d? Wachlarz możliwości jest szeroki – zastosowań druku przestrzennego wiele. Na początku drukarki 3d wykorzystywano głównie do produkcji prototypów, modeli: całych produktów lub pojedynczych ich elementów. Były ich szybszym, tańszym – bardziej efektywnym źródłem. Dziś druk 3d ma różnorodne przeznaczenia, śmielsze zadania do zrealizowania! Jakie?

Swoją rolę świetnie pełni w różnych obszarach życia, jest uzupełnieniem dla edukacji, przemysłu, designu, medycyny. W tej ostatniej zresztą mają coraz bardziej spektakularne osiągnięcia na koncie. Lekarze wykorzystują druki 3d dwojako: w diagnostyce przedoperacyjnej – jako modele do ćwiczeń przed skomplikowanymi zabiegami (czaszka pacjenta przed słynną operacją przeszczepu twarzy w Gliwicach czy model serca, który dla swojego syna stworzył Wojciech Wojtkowski***) albo jako implanty, części zamienne (endoprotezę biodra wydrukowaną w technologii 3d wstawiono w Polsce w 2017 pacjentce z Zabrza). Z trzeciej strony, w medycynie coraz częściej mówi się o bioprintingu****, czyli tworzeniu sztucznych tkanek i narządów z żywych komórek (będących „biotuszem” drukarek 3d). Badania i prace trwają, ale nie trzeba czekać na efekty, żeby wiedzieć, iż „drukowanie” narządów byłoby prawdziwą rewolucją w transplantologii. Tym samym do wielu różnorodnych funkcji pełnionych przez wydruki przestrzenne (znamy ich liczne zastosowania mechaniczne, estetyczne i codziennego użytku) dochodzi jeszcze ratowanie życia.


- Szeroki wachlarz możliwości drukarek 3d chcemy pokazać na wystawie Future Art Show, którą organizujemy w Concordia Design 3-5 listopada. Skupimy się głównie na tym, co użytkowe i estetyczne, choć w różnych aspektach. Największą atrakcją będzie oczywiście makieta Poznania – pierwsza tak duża mapa miasta wydrukowana w tej technologii na świecie! Wyeksponujemy także Lampkę Poly, która na co dzień świeci w moim salonie i prototyp ramy roweru, stworzony na Politechnice Poznańskiej. Będą repliki broni oraz popiersia, jakie na co dzień znajdują się w Muzeum Narodowym. Pokażemy też zdjęcia wykonane przez Anetę Kowalczyk & Kacpra Lipińskiego aka KIALI pozujące w specjalnych stylizacjach – kostiumach wydrukowanych i zaprojektowanych przez Michała Lasa na drukarkch 3d. - dopowiada Bartosz z INK3.DE. - Co jeszcze potrafi drukarka 3d? My z jej pomocą tworzymy różne sprzęty domowego użytku, na przykład wieszaki o ciekawych, niestandardowych kształtach. Z kolei berlińska firma BigRep wyprodukowała niedawno sofę! A bardziej przyziemnie? Robiliśmy ostatnio w fabryce krówek gumowe elementy (nakładki) do maszyny produkującej cukierki. Te same elementy, ale w metalu, szybko niszczyły się od uderzeń podczas pracy. Nasze są pod tym względem efektywniejsze. 
Podsumowując więc, chcemy pokazać na wystawie, że możliwości druku 3d są praktycznie nieograniczone. Chcemy, żeby ci, którzy przyjdą: zobaczyli, zainspirowali się i ruszyli swoim torem – projektując i drukując oryginalne kształty, formy, rozmiary. To, czego potrzebują. 

***Wojciech Wojtkowski – programista z Elbląskiego Parku Technologicznego, którego syn Maciej urodził się z poważną wadą serca. Na bazie zapisu tomografii komputerowej, samodzielnie stworzył model 3d jego serca, pomocny w przećwiczeniu zabiegu i zwiększający szansę powodzenia operacji. Był to pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych na świecie wydruków 3d serca dziecka.
**** Wiodącą firmą jest: Organovo

WYSOKOŚĆ
dokąd zajdzie branża?

Druk przestrzenny to dziedzina rozwojowa. O jego szerokim zastosowaniu wspomnieliśmy już przed chwilą. Na koncie będzie miał jeszcze więcej osiągnięć, jak tylko znikną (lub zmniejszą się), ograniczenia: finansowe, czasowe, sprzętowe, z jakimi borykamy się w jego wykorzystywaniu. Na szczęście już dziś widać zwiastuny zmian, zapowiadające rozpowszechnienie i pełniejsze wykorzystanie potencjału tej technologii. 
- Z jednej strony dużym trendem są małe drukarki 3d, coraz bardziej dostępne dla osób indywidualnych. Jest spora grupa ludzi, która kupuje je i wykorzystuje w domu. Wielu dzisiejszych nastolatków traktuje drukarki 3d tak, jak my kiedyś modele samolotów do sklejania (choć ta dzisiejsza zabawa jest niestety trochę droższa). W tej chwili zestaw 3d do samodzielnego drukowania można kupić za mniej niż tysiąc złotych. Tak na początek. A potem oczywiście apetyt rośni e w miarę jedzenia (śmiech). Ale faktem jest, że technologia 3d staje się powszechniejsza i pojawiają się majsterkowicze, którzy chętnie się jej uczą. To jest super! Z drugiej strony firmy, takie jak nasza, inwestują w większe maszyny, co daje możliwość drukowania większych brył. Mówimy teraz o możliwościach druku: jeden metr w każdej osi. Wyzwaniem pozostaje jednak czas. Wszystko oczywiście zależy od precyzji i jakości detalu, jakie chcemy osiągnąć. Na wydrukowanie przedmiotu wielkości kubka potrzeba od około trzech do pięciu godzin. Natomiast nad makietą miasta Poznania – modelami i drukiem – pracujemy od pół roku. Z tym, że stopień dokładności druku jest w tym projekcie naprawdę wysoki. Na makietę składa się 140 budynków i ponad 15 tysięcy okien. Są wszystkie skosy dachów, filary, fragmenty elewacji – opowiada Bartosz.


- Podsumowując więc: druk 3d to jest przyszłość. To znaczy… na świecie to już jest teraźniejszość. U nas druk trójwymiarowy dopiero wchodzi na rynek, ale na pewno nas nie ominie. Jest jak telefon komórkowy albo zwykła drukarka. Na początku nie wszyscy ich używali, a dziś każdy rozumie ich zastosowanie i przydatność. Dziś można więc druk 3d ignorować, ale i tak będzie nam potrzebny. Chcąc być na bieżąco, musimy się z tym pogodzić, zacząć tę technologię rozumieć i nauczyć z niej korzystać. 

Chętnie opowiemy o niej na wystawie!


tekst: Daria Jezierska