Blog

Poczytaj o tym, co nas inspiruje i czym chcemy zainspirować Ciebie!
Poczytaj o tym, co nas inspiruje i czym chcemy zainspirować Ciebie!

RENOWACJA MEBLI DREWNIANYCH - ROZMOWA Z AUTOREM BLOGA RZUĆ PAN OKIEM.

Jak zachowuje się drewno, co o sobie mówi i jak go słuchać, żeby uratować…

Spotkania z Pawłem Machometem (autorem bloga Rzuć Pan Okiem) w Concordii to dobry pretekst, żeby porozmawiać o drewnie i odnowie jego... popularności! Jak się zachowuje, co o sobie mówi i jak go słuchać, żeby uratować zapisane w nim historie? Opowiadamy! 

Dziedzina, którą się zajmujesz – renowacja mebli - cieszy się dużą popularnością. Łączy dwa duże trendy: zainteresowanie rzemiosłem, obszarem „do it yourself”oraz potrzebę powrotu do natury (drewno). Jakie są Twoje przemyślenia, obserwacje w tym temacie?

Paweł Machomet: Do tego, co wymieniłaś, dodałbym jeszcze promowanie naprawiania zniszczonych, a świetnie zaprojektowanych przedmiotów. Zauważyłem, że coraz więcej ludzi rezygnuje z sieciówkowych mebli wykonanych z płyt wiórowych w laminacie i poszukuje oryginalnych rzeczy z historią. To, że trzeba w nie zainwestować i poświęcić czas na ich renowację, wygrywa z wygodą użytkowania, dostępnością i niską ceną, zapewnianymi przez współczesne masowe produkcje. Na warsztatach, które prowadzę pokazuję podstawy demontażu, oczyszczania i wykańczania drewnianych mebli. To jest taka baza umiejętności, z którą łatwiej jest później rozwijać swoje zainteresowanie tym tematem. Wiadomo, gdzie czego szukać, czego nie robić, a co byłoby wskazane. Zainteresowanie uczestnictwem w tego typu wydarzeniach jest ogromne. Cieszy mnie to, że coraz częściej chcemy naprawiać, a nie wyrzucać i kupować nowe, które za chwilę znów wyrzucimy.

Czy razem ze wzrostem zainteresowania rośnie też świadomość? Jaka jest nasza wiedza o drewnie i renowacji mebli drewnianych - albo właściwie: jaka powinna być? Co powinniśmy wiedzieć przed zakupem mebla drewnianego?

Myślę, że sporo o drewnie można dowiedzieć się dziś choćby z Internetu, więc poziom wiedzy na jego temat zależy od naszych chęci i czasu, który planujemy mu poświęcić. O tym, na co zwracać uwagę szukając drewnianych staroci będę szczegółowo opowiadał na wykładzie. Ale zdradzić mogę na przykład tyle: wąchajmy meble, szczególnie skrzyniowe. Dlaczego? Czasami śmierdzą one pleśnią tak, że nie da się ich użytkować, nawet po renowacji. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że gdy, nawet najpiękniejszy mebel, został na przestrzeni upływających lat intensywnie spenetrowany przez drewnojady, nie zawsze uda się go odratować. Często niezbędne jest kopiowanie zniszczonych części z nowych kawałków drewna. Jeśli mamy na oku na przykład jakiegoś pięknego Thoneta, który ma dobrze zachowane powłoki wykończenia, to nie powinno być problemów i z drewnem, które jest pod nimi. Trzeba dowiedzieć się czy mebel, który chcemy odświeżyć, w domowych warunkach stał dawniej na mokrym podłożu (może ktoś trzymał go w przeciekającym magazynku, altance lub na balkonie). Włókna drewna piją wodę i – często widzę to podczas prowadzenia warsztatów – końcówki nóżek foteli lub krzeseł, mają w wyniku tego nie najlepiej wyglądające zacieki, które nie dają się usunąć. Początkującym renowatorom potrafi to niekiedy poważnie zburzyć koncepcję nowego wyglądu mebla.

A Ciebie - dlaczego ciągnie do drewna? ;)

Uważam, że jest to niezwykły materiał, który żyje i zmienia się. Mój dom otoczony jest lasem, w każdej chwili mogę wyjść na spacer, a w letnie wieczory, gdy nagrzana od słońca ziemia paruje, czuć wszędzie jego zapach. Często mówię i podkreślam, że najbardziej lubię drewno nadgryzione zębem czasu, z patyną i niedoskonałościami. Uwielbiam stare przedmioty, a w drewnie zapisana jest historia. Wiesz, że nawet gramofon, na którym odsłuchuję winyle jest fornirowany orzechem? Niedawno wylicytowałem w Internecie dziewiętnastowieczne eklektyczne łóżko przyścienne, też orzechowe. Nic z nim nie robiłem poza wstawieniem nowego dna. Jest niesamowite. Jakiś czas temu przywiozłem z warsztatów kawał potężnych drzwi wejściowych do kamienicy. Przez przypadek dowiedziałem się, że jedna restauracja w mieście wyprzedaje swoje meble i dekoracje. Znalazłem ją i we wnętrzu zauważyłem ten fragment przykręcony do ściany. Nie mam pojęcia, jaka siła musiała na niego zadziałać, by pękł, ale jest piękny. W tym starym zakurzonym drewnie tkwi kawał cennego rzemiosła. Często na nie patrzę podziwiając detale, proporcje i połączenia.

Jak wygląda Twoja historia z renowacją drewna?

Któregoś dnia postanowiłem odnowić nieduży bukowy stoliczek, który stał w moim domu odkąd pamiętam. Miałem wtedy może trzynaście lat. Wziąłem papier ścierny i szorowałem kilka dni. Zachwyciło mnie to, że pod grubą warstwą farby było czyste drewno, któremu mogłem nadać inny wygląd. Pamiętam, że wziąłem wtedy jakąś lakierobejcę i pomalowałem całość. Później było krzesło, drugi stoliczek, dalej samo się potoczyło. Na podstawie mojego doświadczenia, zauważyłem, że mając do dyspozycji współczesne narzędzia i preparaty chemiczne możemy zrobić naprawdę wiele nawet z tymi meblami, które ktoś inny spisał na straty. Należy jednak pamiętać, by słuchać drewna, to znaczy patrzeć jak wygląda, czy należy coś w nim ukryć, czy wręcz przeciwnie – można odsłonić jego dobrze zachowaną powierzchnię. Nie starajmy się przedobrzać lub na siłę zmieniać charakter danego przedmiotu, bo efekty mogą nie być najlepsze. Czasami lepiej wyglądają pozostawione (lecz nastrzyknięte odpowiednim preparatem!) otwory po kołatkach niż powierzchnie bezlitośnie zapchane szpachlówką. Tak myślę.

Parę słów, które możesz zdradzić, o tym co przygotowałeś na swoją kwietniową wizytę w Concordii?

Zaczniemy wykładem już w piątek 7. kwietnia. W czasie jego trwania postaram się przekazać jak najwięcej praktycznych porad i podstawowych informacji niezbędnych amatorom odnawiania staroci. Przejdziemy wspólnie przez wszystkie etapy prac, które należy wykonać przy starym meblu. Jako osoba, która uczyła się wszystkiego sama, zdradzę słuchaczom kilka ciekawych trików związanych choćby z usuwaniem niechcianych zapachów z drewna albo z czyszczeniem go bez użycia prądu. Po wykładzie odpowiem na wszystkie pytania, również te, niezwiązane bezpośrednio z jego treścią. Zatem każdy, kto próbuje własnych sił w renowacji i zetknął się z jakimś problemem, może liczyć na moje wskazówki!

Warsztaty, które odbędą się w sobotę i niedzielę, będą miały całkowicie unikatowy charakter, ze względu na to, że zajmiemy się tylko drewnem. Dzięki możliwości poświęcenia mu aż dwóch dni, pokażę Uczestnikom znacznie więcej, niż na warsztatach, na których w tym samym czasie muszę zmieścić sporo wiadomości związanych z tapicerką. Na pewno rozłożymy kilka ciekawych konstrukcji na części pierwsze, porozmawiamy o stosowanych dawniej węzłach stolarskich, usuniemy stare powłoki przy użyciu ręcznych cyklin, spróbujemy zrobić i położyć politurę, wypełnimy kilka ubytków, a dzięki wsparciu ze strony marek Altax i Autentico będziemy mogli spróbować wykańczania drewna farbami kredowymi opartymi na recepturze z XVII wieku, olejowania, czy lakierowania bez znacznej zmiany naturalnej barwy drewna! Już nie mogę się doczekać!

 

 

tekst: Daria Jezierska 

RENOWACJA MEBLI DREWNIANYCH - ROZMOWA Z AUTOREM BLOGA RZUĆ PAN OKIEM.

Jak zachowuje się drewno, co o sobie mówi i jak go słuchać, żeby uratować…

Spotkania z Pawłem Machometem (autorem bloga Rzuć Pan Okiem) w Concordii to dobry pretekst, żeby porozmawiać o drewnie i odnowie jego... popularności! Jak się zachowuje, co o sobie mówi i jak go słuchać, żeby uratować zapisane w nim historie? Opowiadamy! 

Dziedzina, którą się zajmujesz – renowacja mebli - cieszy się dużą popularnością. Łączy dwa duże trendy: zainteresowanie rzemiosłem, obszarem „do it yourself”oraz potrzebę powrotu do natury (drewno). Jakie są Twoje przemyślenia, obserwacje w tym temacie?

Paweł Machomet: Do tego, co wymieniłaś, dodałbym jeszcze promowanie naprawiania zniszczonych, a świetnie zaprojektowanych przedmiotów. Zauważyłem, że coraz więcej ludzi rezygnuje z sieciówkowych mebli wykonanych z płyt wiórowych w laminacie i poszukuje oryginalnych rzeczy z historią. To, że trzeba w nie zainwestować i poświęcić czas na ich renowację, wygrywa z wygodą użytkowania, dostępnością i niską ceną, zapewnianymi przez współczesne masowe produkcje. Na warsztatach, które prowadzę pokazuję podstawy demontażu, oczyszczania i wykańczania drewnianych mebli. To jest taka baza umiejętności, z którą łatwiej jest później rozwijać swoje zainteresowanie tym tematem. Wiadomo, gdzie czego szukać, czego nie robić, a co byłoby wskazane. Zainteresowanie uczestnictwem w tego typu wydarzeniach jest ogromne. Cieszy mnie to, że coraz częściej chcemy naprawiać, a nie wyrzucać i kupować nowe, które za chwilę znów wyrzucimy.

Czy razem ze wzrostem zainteresowania rośnie też świadomość? Jaka jest nasza wiedza o drewnie i renowacji mebli drewnianych - albo właściwie: jaka powinna być? Co powinniśmy wiedzieć przed zakupem mebla drewnianego?

Myślę, że sporo o drewnie można dowiedzieć się dziś choćby z Internetu, więc poziom wiedzy na jego temat zależy od naszych chęci i czasu, który planujemy mu poświęcić. O tym, na co zwracać uwagę szukając drewnianych staroci będę szczegółowo opowiadał na wykładzie. Ale zdradzić mogę na przykład tyle: wąchajmy meble, szczególnie skrzyniowe. Dlaczego? Czasami śmierdzą one pleśnią tak, że nie da się ich użytkować, nawet po renowacji. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że gdy, nawet najpiękniejszy mebel, został na przestrzeni upływających lat intensywnie spenetrowany przez drewnojady, nie zawsze uda się go odratować. Często niezbędne jest kopiowanie zniszczonych części z nowych kawałków drewna. Jeśli mamy na oku na przykład jakiegoś pięknego Thoneta, który ma dobrze zachowane powłoki wykończenia, to nie powinno być problemów i z drewnem, które jest pod nimi. Trzeba dowiedzieć się czy mebel, który chcemy odświeżyć, w domowych warunkach stał dawniej na mokrym podłożu (może ktoś trzymał go w przeciekającym magazynku, altance lub na balkonie). Włókna drewna piją wodę i – często widzę to podczas prowadzenia warsztatów – końcówki nóżek foteli lub krzeseł, mają w wyniku tego nie najlepiej wyglądające zacieki, które nie dają się usunąć. Początkującym renowatorom potrafi to niekiedy poważnie zburzyć koncepcję nowego wyglądu mebla.

A Ciebie - dlaczego ciągnie do drewna? ;)

Uważam, że jest to niezwykły materiał, który żyje i zmienia się. Mój dom otoczony jest lasem, w każdej chwili mogę wyjść na spacer, a w letnie wieczory, gdy nagrzana od słońca ziemia paruje, czuć wszędzie jego zapach. Często mówię i podkreślam, że najbardziej lubię drewno nadgryzione zębem czasu, z patyną i niedoskonałościami. Uwielbiam stare przedmioty, a w drewnie zapisana jest historia. Wiesz, że nawet gramofon, na którym odsłuchuję winyle jest fornirowany orzechem? Niedawno wylicytowałem w Internecie dziewiętnastowieczne eklektyczne łóżko przyścienne, też orzechowe. Nic z nim nie robiłem poza wstawieniem nowego dna. Jest niesamowite. Jakiś czas temu przywiozłem z warsztatów kawał potężnych drzwi wejściowych do kamienicy. Przez przypadek dowiedziałem się, że jedna restauracja w mieście wyprzedaje swoje meble i dekoracje. Znalazłem ją i we wnętrzu zauważyłem ten fragment przykręcony do ściany. Nie mam pojęcia, jaka siła musiała na niego zadziałać, by pękł, ale jest piękny. W tym starym zakurzonym drewnie tkwi kawał cennego rzemiosła. Często na nie patrzę podziwiając detale, proporcje i połączenia.

Jak wygląda Twoja historia z renowacją drewna?

Któregoś dnia postanowiłem odnowić nieduży bukowy stoliczek, który stał w moim domu odkąd pamiętam. Miałem wtedy może trzynaście lat. Wziąłem papier ścierny i szorowałem kilka dni. Zachwyciło mnie to, że pod grubą warstwą farby było czyste drewno, któremu mogłem nadać inny wygląd. Pamiętam, że wziąłem wtedy jakąś lakierobejcę i pomalowałem całość. Później było krzesło, drugi stoliczek, dalej samo się potoczyło. Na podstawie mojego doświadczenia, zauważyłem, że mając do dyspozycji współczesne narzędzia i preparaty chemiczne możemy zrobić naprawdę wiele nawet z tymi meblami, które ktoś inny spisał na straty. Należy jednak pamiętać, by słuchać drewna, to znaczy patrzeć jak wygląda, czy należy coś w nim ukryć, czy wręcz przeciwnie – można odsłonić jego dobrze zachowaną powierzchnię. Nie starajmy się przedobrzać lub na siłę zmieniać charakter danego przedmiotu, bo efekty mogą nie być najlepsze. Czasami lepiej wyglądają pozostawione (lecz nastrzyknięte odpowiednim preparatem!) otwory po kołatkach niż powierzchnie bezlitośnie zapchane szpachlówką. Tak myślę.

Parę słów, które możesz zdradzić, o tym co przygotowałeś na swoją kwietniową wizytę w Concordii?

Zaczniemy wykładem już w piątek 7. kwietnia. W czasie jego trwania postaram się przekazać jak najwięcej praktycznych porad i podstawowych informacji niezbędnych amatorom odnawiania staroci. Przejdziemy wspólnie przez wszystkie etapy prac, które należy wykonać przy starym meblu. Jako osoba, która uczyła się wszystkiego sama, zdradzę słuchaczom kilka ciekawych trików związanych choćby z usuwaniem niechcianych zapachów z drewna albo z czyszczeniem go bez użycia prądu. Po wykładzie odpowiem na wszystkie pytania, również te, niezwiązane bezpośrednio z jego treścią. Zatem każdy, kto próbuje własnych sił w renowacji i zetknął się z jakimś problemem, może liczyć na moje wskazówki!

Warsztaty, które odbędą się w sobotę i niedzielę, będą miały całkowicie unikatowy charakter, ze względu na to, że zajmiemy się tylko drewnem. Dzięki możliwości poświęcenia mu aż dwóch dni, pokażę Uczestnikom znacznie więcej, niż na warsztatach, na których w tym samym czasie muszę zmieścić sporo wiadomości związanych z tapicerką. Na pewno rozłożymy kilka ciekawych konstrukcji na części pierwsze, porozmawiamy o stosowanych dawniej węzłach stolarskich, usuniemy stare powłoki przy użyciu ręcznych cyklin, spróbujemy zrobić i położyć politurę, wypełnimy kilka ubytków, a dzięki wsparciu ze strony marek Altax i Autentico będziemy mogli spróbować wykańczania drewna farbami kredowymi opartymi na recepturze z XVII wieku, olejowania, czy lakierowania bez znacznej zmiany naturalnej barwy drewna! Już nie mogę się doczekać!

Najbliższe warsztaty: 9-10 września 2017. Zapraszamy!

 

tekst: Daria Jezierska